AI może pomagać, ale człowiek pozostaje pierwszym wyborem
Jak pokazują dane z najnowszego badania ClickMeeting, platformy do organizacji webinarów, szkoleń i spotkań online, Polacy zdecydowanie częściej wskazują rozwiązania, w których za przekazywanie wiedzy odpowiada człowiek. 39 proc. badanych najchętniej wybrałoby szkolenie prowadzone na żywo przez eksperta, a blisko jedna czwarta szkolenie wcześniej przygotowane przez eksperta, które można odtworzyć automatycznie lub w wybranym momencie. Model łączący prowadzącego z rozwiązaniami opartymi na AI wybiera 6 proc. respondentów. Szkolenie prowadzone wyłącznie przez sztuczną inteligencję wskazuje tylko 3 proc. badanych. 48 proc. nie akceptuje modelu, w którym AI przygotowuje materiały i prowadzi proces nauki, a 63 proc. nie zdecydowałoby się na webinar prowadzony przez wirtualnego eksperta.
- Wyniki pokazują, że rozwój narzędzi cyfrowych nie musi oznaczać automatyzacji całego procesu zdobywania wiedzy. W edukacji zaczyna się dziś kształtować model, w którym AI nie tyle zastępuje prowadzącego, ile staje się dodatkową warstwą wsparcia między zajęciami. Na zagranicznych uczelniach, np. Iowa University w USA, pojawiają się już tutorzy AI, którzy odpowiadają na pytania studentów poza godzinami zajęć, pomagają przejść przez materiał czy dostosować tempo nauki. Ciekawe jest jednak to, że nawet tam technologia rozwijana jest przede wszystkim jako uzupełnienie pracy wykładowcy, a nie jego zamiennik - komentuje Tomasz Bołcun, Brand Manager ClickMeeting i dodaje: - W Polsce również idziemy w stronę coraz szerszego wykorzystania AI w dydaktyce, czego dobrym przykładem jest Uniwersytet Warszawski, który w tym roku wprowadził ogólnodostępne narzędzia AI. Dlatego spodziewam się, że kolejnym etapem rozwoju edukacji online będzie właśnie model hybrydowy: ekspert pozostaje źródłem wiedzy i prowadzi proces, a technologia zwiększa jego dostępność. W edukacji nadal znaczenie mają możliwość zadania pytania, interakcja, nawiązanie relacji i kontakt z drugim człowiekiem.
Ponad połowa Gen Z nie chce wirtualnego nauczyciela
Wyniki przeczą prostemu podziałowi, według którego młodsi użytkownicy technologii są automatycznie bardziej otwarci na zastąpienie człowieka przez AI. 54 proc. osób w wieku 18-29 lat nie akceptuje modelu edukacji prowadzonej przez sztuczną inteligencję. Jeszcze większy dystans pojawia się w przypadku wirtualnego eksperta. 64 proc. przedstawicieli Gen Z nie wzięłoby udziału w webinarze lub spotkaniu prowadzonym przez eksperta wygenerowanego przez AI.
Wyniki wskazują, że wysoki poziom codziennego kontaktu z technologią nie oznacza gotowości do powierzania jej wszystkich funkcji związanych z edukacją. Jednocześnie edukacja online jest już od lat szeroko wykorzystywaną formą przekazywania wiedzy. Na platformie ClickMeeting od września 2025 r. do sierpnia 2026 r. odbyło się ponad 20 tys. zajęć i korepetycji online. W przypadku edukacji cyfrowej znaczenie ma również środowisko, w którym odbywają się zajęcia. ClickMeeting, posiadający certyfikację ISO/IEC 27001:2022, umożliwia prowadzenie zabezpieczonych zajęć online, w tym w dedykowanym Trybie Edu.
AI zrobi zadanie za ucznia? Czterech na dziesięciu ma zastrzeżenia
Granice akceptacji nowych technologii widać również w pytaniu o wykorzystywanie sztucznej inteligencji do wykonywania zadań w szkole lub na uczelni. 41 proc. badanych uważa takie zastosowanie AI za niewłaściwe i nieetyczne. Co istotne, oceny są zbliżone niezależnie od wieku. Nie oznacza to jednak negatywnej oceny każdego wykorzystania AI w edukacji. Pytanie dotyczyło konkretnie wykonywania zadań przy pomocy sztucznej inteligencji, a nie używania jej np. do wyszukiwania informacji, wyjaśniania zagadnień czy wspierania procesu uczenia się.
Nowa szkoła ma uczyć nie tylko technologii, ale jej świadomego używania
Zmiany które Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje na rok szkolny 2026/2027 zawarte w podstawowych kierunkach polityki oświatowej obejmują m.in. rozwijanie krytycznego myślenia, higieny cyfrowej, bezpiecznego poruszania się w sieci oraz odpowiedzialnego korzystania ze sztucznej inteligencji. Znaczenie tych kompetencji widać również w wynikach badania ClickMeeting. Krytyczne myślenie i szybką weryfikację informacji jako kompetencję zyskującą na znaczeniu wskazuje 39 proc. respondentów, podczas gdy samą umiejętność korzystania z narzędzi AI wymienia 23 proc. Szczególnie wyraźnie widać to w najmłodszej grupie - wśród przedstawicieli Gen Z krytyczne myślenie i szybką weryfikację informacji wskazuje 55 proc. badanych.
- Sama umiejętność wpisania polecenia do narzędzia AI szybko przestaje być wystarczającą kompetencją. Znacznie ważniejsza staje się umiejętność oceny odpowiedzi: sprawdzenia źródła, wychwycenia błędu i zdecydowania, kiedy wynik wygenerowany przez AI w ogóle można wykorzystać. W edukacji oznacza to zmianę akcentu - z samej obsługi technologii na świadome i krytyczne korzystanie z niej. AI może przyspieszyć dostęp do informacji, ale odpowiedzialność za ich ocenę i emocjonalne wsparcie pozostaje po stronie człowieka - podsumowuje Tomasz Bołcun.
Metodologia badania: badanie na zlecenie ClickMeeting przeprowadzone przez agencję badawczą Quantify metodą CAWI w czerwcu 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1000 osób w wieku 18 lat i więcej. W analizie uwzględniono wyniki ogółu badanych.

