Zderzenie dwóch światów
Dane coraz mocniej pokazują rosnącą lukę między systemem edukacji a rzeczywistymi potrzebami młodego pokolenia. 58 proc. 15-latków twierdzi, że szkoła niewiele zrobiła, by przygotować ich do dorosłego życia. Jednocześnie w 2025 r. 80 proc. rodziców dzieci w wieku szkolnym finansowało lub zamierzało finansować pozalekcyjne zajęcia edukacyjne, a korzystanie z dodatkowych lekcji deklarowało 75 proc. maturzystów. Najnowsze dane ClickMeeting, lidera rynku webinarów i spotkań online w Polsce, potwierdzają ten trend. 16 proc. webinarów zrealizowanych w minionym roku dotyczyło edukacji – to drugi najpopularniejszy obszar tematyczny, zaraz po medycynie. Dominowały kursy przygotowujące do egzaminów, szkolenia dla nauczycieli oraz warsztaty metodyczne. To wyraźny sygnał, że edukacja coraz częściej przenosi się do przestrzeni online i poza formalny system.
Brakuje edukacji cyfrowej
Badania ClickMeeting w grupie osób w wieku 18-27 lat pokazują, że blisko 70 proc. młodych badanych ocenia swoje kompetencje w zakresie korzystania z AI jako dobre lub bardzo dobre. Prawie tyle samo (69 proc.) chce powszechnych szkoleń z zakresu AI w szkołach i firmach, a 61 proc. jest gotowych zapłacić za eksperckie kursy lub webinary dotyczące wykorzystania sztucznej inteligencji.
Dane ujawniają istotne luki w edukacji cyfrowej: aż 86 proc. badanych deklaruje potrzebę zwiększenia wiedzy z zakresu cyberbezpieczeństwa, a co czwarty (26 proc.) ma świadomość, że padł ofiarą cyberataku – mówi Tomasz Bołcun, Brand Manager ClickMeeting. – Widać wyraźnie, że choć młodzi intensywnie korzystają z nowych technologii, nie zawsze posiadają odpowiednie przygotowanie systemowe.
Kompetencje na przyszłość
Skala tego zjawiska wpisuje się w szerszy kontekst europejski. Raport World Economic Forum wskazuje, że do 2030 roku aż 59 proc. pracowników będzie wymagało podnoszenia lub zmiany kwalifikacji, a kluczowe znaczenie na rynku pracy będą miały kompetencje związane ze sztuczną inteligencją i analizą danych, cyberbezpieczeństwem, ale też – co równie istotne – myśleniem analitycznym, elastycznością i zdolnością do ciągłego uczenia się.
Czy polska szkoła uczy uczenia się?
Obecny model edukacji w dużej mierze nadal opiera się na „zaliczaniu etapów” – egzaminów, semestrów, poziomów kształcenia. Uczeń uczy się, żeby zdać test, a niekoniecznie po to, by rozwijać kompetencje, które będzie aktualizował przez kolejne dekady. Widać to w danych ClickMeeting – skoro 61 proc. młodych ludzi deklaruje gotowość do udziału w płatnych kursach i szkoleniach z zakresu AI, to znaczy, że oni intuicyjnie rozumieją potrzebę ciągłego rozwoju.
Młodzi ludzie już funkcjonują w świecie AI – korzystają z niej, eksperymentują, uczą się poza szkołą. Polska edukacja nie nadąża jeszcze za rzeczywistością AI, ale po raz pierwszy wyraźnie zaczyna iść w jej kierunku. Dlatego najważniejsze wyzwanie na dziś nie dotyczy wyłącznie technologii, ale modelu edukacji jako takiego. Jeśli system pozostanie oparty głównie na standaryzacji i egzaminach, będzie coraz bardziej rozmijał się z rzeczywistością rynku pracy i kompetencji przyszłości – mówi Tomasz Bołcun, Brand Manager ClickMeeting.
System powoli reaguje
W odpowiedzi na te wyzwania Ministerstwo Edukacji Narodowej od 2025 r. wprowadza szereg zmian, nastawionych na zdobywanie praktycznych kompetencji cyfrowych, które określa się już jako fundamentalne. MEN rozwija programy takie jak „Cyfrowy Uczeń”, tworzy także 16 tys. pracowni pracowni AI (sztucznej inteligencji) i STEM (nauki przyrodnicze, technologia, inżynieria, matematyka) w szkołach.
Największym wyzwaniem pozostaje zmiana modelu edukacji. Coraz silniejsze jest oczekiwanie, że szkoła zacznie realnie rozwijać kompetencje uczenia się, umiejętności pracy z nowymi technologiami, krytycznego myślenia czy rozwiązywania problemów – czyli kompetencji, które według globalnych analiz będą kluczowe na rynku pracy.

