Powiadomienia męczą niezależnie od wieku
Najczęściej wskazywaną uciążliwością jest nadmiar powiadomień, który irytuje 41 proc. badanych. W przeciwieństwie do ghostingu problem ten nie zależy od wieku – we wszystkich pokoleniach odsetek odpowiedzi utrzymuje się na poziomie około 40 proc. Częściej wskazują go natomiast mieszkańcy największych miast (43 proc.) oraz osoby z wyższym wykształceniem (43 proc.). Problem potwierdzają także dane Microsoftu – najbardziej obciążeni pracownicy otrzymują nawet 275 sygnałów dziennie w postaci wiadomości, e-maili, zaproszeń na spotkania i innych powiadomień.
Wyniki pokazują, że wyzwaniem staje się już nie sam dostęp do narzędzi, ale sposób organizowania komunikacji. W środowisku pracy coraz większego znaczenia nabiera wybór odpowiedniego kanału kontaktu – krótkiej wiadomości, spotkania online czy webinaru – tak, aby ograniczać chaos informacyjny i zmniejszać liczbę niepotrzebnych powiadomień.
Pokolenie Z nie wybacza cyfrowego ghostingu
Cyfrowy ghosting, czyli brak odpowiedzi mimo odczytania wiadomości, irytuje 35 proc. wszystkich badanych. Wśród przedstawicieli Gen Z odsetek rośnie do 54 proc. W kolejnych grupach wiekowych odsetek ten systematycznie maleje – do 40 proc. wśród osób w wieku 30-46 lat, 32 proc. w grupie 47-61 lat i 23 proc. wśród osób po 62. roku życia. To wyniki najnowszego badania ClickMeeting, lidera rynku webinarów i spotkań online w Polsce.
- Komunikacja cyfrowa przestała być dodatkiem do naszej codzienności – dla wielu osób jest dziś głównym sposobem współpracy i kontaktu. Dlatego nawet brak odpowiedzi stał się komunikatem samym w sobie. Kiedy widzimy, że wiadomość została odczytana, cisza przestaje być anonimowa i zaczynamy ją interpretować. Jednocześnie obserwujemy, że użytkownicy coraz częściej oczekują uporządkowanej komunikacji oraz świadomego wyboru kanału kontaktu zamiast kolejnych wiadomości i powiadomień – komentuje Martyna Grzegorczyk, Marketing Manager ClickMeeting.
Cyfrowy ghosting częściej przeszkadza mieszkańcom największych miast niż osobom mieszkającym w małych miejscowościach. W aglomeracjach liczących ponad 500 tys. mieszkańców wskazuje go 53 proc. respondentów, a w miejscowościach do 5 tys. mieszkańców 31 proc. Podobną zależność widać w podziale według wykształcenia – brak odpowiedzi irytuje 39 proc. osób z wyższym wykształceniem i 18 proc. respondentów z wykształceniem zawodowym.
Gen Z częściej irytują liczne kanały i wiadomości głosowe
Przedstawiciele pokolenia Z częściej niż starsi respondenci irytują się koniecznością korzystania z wielu kanałów komunikacji. Problem ten wskazuje 28 proc. osób w wieku 18-29 lat, 25 proc. respondentów w wieku 30-46 lat, 18 proc. osób w wieku 47-61 lat oraz 13 proc. badanych po 62. roku życia. Również wiadomości głosowe częściej przeszkadzają młodszym użytkownikom. Za uciążliwe uznaje je 26 proc. najmłodszych respondentów i 24 proc. osób w wieku 30-46 lat, wobec 13 proc. w grupie 47-61 lat i 15 proc. wśród respondentów po 62. roku życia. Wyniki sugerują, że młodzi oczekują komunikacji prowadzonej w bardziej uporządkowany sposób i w mniejszej liczbie kanałów.
Oczekują odpowiedzi, ale nie chcą być stale dostępni
Oczekiwanie odpowiedzi na własną wiadomość nie oznacza akceptacji presji nieustannej dostępności. Konieczność udzielania natychmiastowych odpowiedzi irytuje 34 proc. osób w wieku 18-29 lat, 31 proc. respondentów w wieku 30-46 lat, 25 proc. osób w wieku 47-61 lat oraz 16 proc. badanych po 62. roku życia.
- Wyniki pokazują, że problemem nie jest liczba dostępnych narzędzi, lecz brak wspólnych zasad korzystania z nich. Jesteśmy dziś jednocześnie nadawcami i odbiorcami setek komunikatów. Gdy wszystko dzieje się jednocześnie – e-mail, komunikator, telefon i spotkanie – rośnie poczucie przeciążenia. Dlatego coraz większą rolę odgrywa świadome projektowanie komunikacji: wybór odpowiedniego kanału, jasne zasady kontaktu i szacunek dla czasu odbiorców. To właśnie one decydują dziś o jakości komunikacji online – podsumowuje Martyna Grzegorczyk, Marketing Manager ClickMeeting.

